Dlaczego warto spożywać suszone daktyle?

Można zaobserwować, że daktyle suszone z roku na rok cieszą się coraz większym zainteresowaniem. Dlaczego warto regularnie spożywać omawiane produkty? Jakie są ich największe zalety?

Właściwości 

Jak wiadomo, suszone daktyle w swoim wyglądzie bardzo przypominają rodzynki, które są chętnie dodawana do wypieków. Oczywiście różnicę między wspomnianymi produktami można będzie poczuć w smaku. Należy mieć świadomość, że suszone daktyle są nie tylko znacznie większe, ale również słodsze w porównaniu do rodzynek. Koniecznie trzeba zdawać sobie sprawę, że obecnie można zaopatrzyć się zarówno w świeże daktyle, jak i suszone. Znaczna większość osób chętniej decyduje się na drugą wspomnianą opcję. 

Suszone daktyle są przede wszystkim niezwykle bogate w błonnik, który jak wiadomo jest niezbędny do właściwego funkcjonowania układu pokarmowego oraz jelit. Nie można zapomnieć o tym, że suszone daktyle zawierają w swoim składzie witaminy z grupy B, witaminę A, a także witaminę C. Ponadto są źródłem magnezu, wapnia, potasu, cynku, manganu czy przeciwutleniaczy. Warto wiedzieć, że bardzo mała liczba owoców są taką bombą witaminową. Godny uwagi jest fakt, że suszone daktyle doceniane są bardzo przez mieszkańców krajów arabskich. Nazywają oni je bowiem “chlebem życia”

Zastosowanie 

Warto wiedzieć, że suszone daktyle mają bardzo dużą ilość zastosowań w kuchni. Produkowana jest z nich m.in. mąka, którą później wykorzystuje się do wypieku tzw. chleba pustyni. Należy mieć świadomość, że z omawianego produktu możliwe jest zrobienie dżemu czy miodu palmowego. W jaki sposób można jeszcze wykorzystać suszone daktyle? Doskonałym przykładem będzie dodanie ich do ulubionego musli czy porannej owsianki. Nadadzą bowiem śniadaniu naturalnie słodkiego smaku. Ponadto dana osoba poczuje uczucie sytości dzięki ogromnej zawartości błonnika. Koniecznie trzeba zdawać sobie sprawę, że suszone daktyle doskonale zdadzą egzamin w wypiekach. Doskonałym rozwiązaniem może być także nadzianie połówek daktyli masłem orzechowym, a następnie polanie stworzonego minideseru gorzką czekoladą.